top of page
Szukaj

Trzy Daty, Jedna Wiara: Dlaczego Boże Narodzenie na Kaukazie obchodzi się w różnych dniach?

Wyobraź sobie, że stoisz w centrum Tbilisi. Jest 25 grudnia. Miasto lśni iluminacjami, turyści popijają grzane wino, a świat zachodni otwiera prezenty. Jednak gdy wejdziesz do kilkusetletniej cerkwi, zastaniesz tam ciszę. Nie ma pasterki, nie ma kolęd. Tutaj wielkie oczekiwanie dopiero narasta.


Dla podróżnika okres świąteczny na Kaukazie to piękna łamigłówka. Dlaczego Zachód świętuje 25 grudnia, Ormianie 6 stycznia, a Gruzini czekają aż do 7 stycznia?

Aby to zrozumieć, musimy odłożyć smartfony i spojrzeć na starożytną mapę – nie geograficzną, lecz mapę czasu.


Traditional Georgian procession Alilo in art of Nino Peradze
Gruzińska tradycyjna procesja wigilijna „Alilo”. Sztuka autorstwa Nino Peradze.

Wielki Rozłam Kalendarzy: Boże Narodzenie między Starym a Nowym Stylem


Zamieszanie z datami nie wynika z teologii, ale z matematyki.

Przez wieki chrześcijaństwo posługiwało się kalendarzem juliańskim, wprowadzonym przez Juliusza Cezara. Był on dobry, ale miał wadę: był o 11 minut i 14 sekund dłuższy niż rzeczywisty rok słoneczny. Przez stulecia te minuty zamieniły się w dni. Do XVI wieku kalendarz "rozjechał się" z porami roku o około 10 dni.


Papież Grzegorz XIII naprawił to w 1582 roku, wprowadzając kalendarz gregoriański (ten, którego używamy dzisiaj). Katolicki Zachód przyjął go natychmiast. Jednak Prawosławny Wschód, nieufny wobec papieskich nowinek, powiedział "Nie". Pozostali przy kalendarzu juliańskim.


I tu jest klucz do zagadki: Gruziński Kościół Prawosławny w rzeczywistości obchodzi Boże Narodzenie 25 grudnia. Ale robią to według kalendarza juliańskiego. A 25 grudnia w "starym stylu" wypada obecnie 7 stycznia w naszym cywilnym kalendarzu.

Zatem, gdy Gruzini świętują, nie są "spóźnieni". W ich liturgicznej rzeczywistości jest to dokładnie 25 grudnia.


Armenia: Strażnik Najstarszej Tradycji (6 stycznia)


A miniature painting titled “Adoration of the Magi, the Nativity of Our Lord,” created by Aristakes Tzeruni for the Aghtamar Gospels in 1391 on Aghtamar Island in Lake Van, now housed in the Matenadaran collection.
A miniature painting titled “Adoration of the Magi, the Nativity of Our Lord,” created by Aristakes Tzeruni for the Aghtamar Gospels in 1391 on Aghtamar Island in Lake Van, now housed in the Matenadaran collection.

Skoro Gruzja trzyma się "starego stylu", co z ich sąsiadami w Armenii?

Apostolski Kościół Ormiański to zupełnie inna historia. Nie są oni prawosławni w tym samym sensie co Grecy czy Gruzini (należą do tzw. Kościołów orientalnych). Zachowali oni najstarszą z chrześcijańskich tradycji.


W pierwszych wiekach chrześcijaństwa Narodzenie Jezusa i Jego Chrzest (Teofania) świętowano jednego dnia: 6 stycznia.


W IV wieku Kościół Rzymski przeniósł Narodzenie na 25 grudnia (prawdopodobnie, aby "nadpisać" pogańskie święta przesilenia). Świat chrześcijański podążył za Rzymem – z wyjątkiem Ormian. Izolacja i przywiązanie do tradycji sprawiły, że nigdy nie przyjęli tego rozdziału. Do dziś, 6 stycznia, Ormianie świętują "Narodzenie i Objawienie" jednocześnie.


Rytuał: Jeśli odwiedzisz ormiański kościół (np. w tbiliskiej dzielnicy Awlabari) 6 stycznia, będziesz świadkiem Poświęcenia Wody (Dżurornek). Kapłan zanurza krzyż w wodzie, co symbolizuje chrzest w Jordanie, i wlewa do niej święty olej (Muron). Wierni zabierają tę wodę do domów jako lekarstwo dla ciała i duszy.


Gruzja: Kraina Świetlistej Procesji (7 stycznia)


Skupmy się teraz na sercu tej opowieści: Sakartwelo (Gruzji).

Święta tutaj mniej kojarzą się z komercyjnym blichtrem, a bardziej z mistycznym przeżyciem. Podczas gdy zachodnie Święta są często zamknięte w domach, gruzińskie Boże Narodzenie wylewa się na ulice.



Procesja Alilo

Rankiem 7 stycznia ulice Tbilisi, Kutaisi i Batumi zmieniają się nie do poznania. To Alilo (od słowa "Alleluja"). Tysiące ludzi maszerują przez miasto.

Zobaczysz mężczyzn przebranych za rzymskich żołnierzy, dzieci przebrane za anioły w wiankach i duchownych w złotych szatach. Niosą ikony, krzyże i chorągwie. Jednak najbardziej niezwykli są "Trzej Królowie" – często ubrani w tradycyjne gruzińskie płaszcze (czocha).

Idą nie po to, by brać, ale by dawać. Ciągną wozy, na które zbierają słodycze, ubrania i jedzenie od przechodniów, aby przekazać je sierocińcom i ubogim. To poruszający spektakl miłosierdzia, który zamienia miasto w żywy teatr.


Cziczilaki: Drewniana Broda Bazylego

Zapomnij o zielonej choince. Prawdziwym symbolem gruzińskich świąt jest Cziczilaki.

Wykonane z wysuszonej gałęzi leszczyny lub orzecha włoskiego, jest strugane przez mistrza tak, by powstała kaskada białych, kręconych wiórów. Wygląda to jak długa, biała broda – konkretnie broda św. Bazylego Wielkiego.


Ozdabia się je czerwonymi jagodami i słodyczami. Są małe, skromne i głęboko symboliczne. Tradycja nakazuje, by po zakończeniu okresu świątecznego (zazwyczaj po 19 stycznia) Cziczilaki spalić. Wraz z dymem mają ulecieć wszelkie troski i nieszczęścia minionego roku.


Candle in window is the Georgia Christmas Eve tradition

Świeca w Oknie

To chyba najbardziej wzruszająca współczesna tradycja. Wprowadził ją Patriarcha Gruzji, Eliasz II. Poprosił on każdego Gruzina, aby o północy w Wigilię (z 6 na 7 stycznia) zapalił świecę i postawił ją w oknie.


Przejdź się przez gruzińską wioskę lub dzielnicę blokowisk w Tbilisi o północy. Zobaczysz tysiące małych płomyków w ciemności – to sygnał dla Maryi i Józefa, zaproszenie do domu, aby upewnić ich, że tutaj, w przeciwieństwie do Betlejem, znajdą schronienie..


Kulinarna Liturgia: Uczta po Poście


Na Zachodzie ucztujemy. Na Wschodzie poszczą – a dopiero potem ucztują.

Prawosławni wierni przechodzą 40-dniowy post przed Bożym Narodzeniem (wegański: bez mięsa, nabiału i jaj). To sprawia, że świąteczny stół (Supra) jest eksplozją smaków.


  • Guruli Gvezeli: W regionie Guria wypieka się specjalny pieróg w kształcie półksiężyca, nadziewany serem i jajkami na twardo.

  • Saciwi: Indyk lub kurczak w gęstym, aromatycznym sosie orzechowym.

  • Gozinaki: Absolutny król gruzińskich słodyczy – miód i orzechy włoskie smażone, aż utworzą twardy, diamentowy blok. Robi się go tylko na Nowy Rok i Święta.



Różne Daty, To Samo Światło

Różnice między zachodnim 25 grudnia, ormiańskim 6 stycznia i gruzińskim 7 stycznia to historyczne wypadki kalendarzy i geografii. Ale istota pozostaje identyczna. Podczas gdy Zachód opanował do perfekcji "Magię" Świąt (Mikołaj, prezenty, światła), Kaukaz zachował ich "Tajemnicę".


W Gruzji Boże Narodzenie smakuje woskiem świec i kadzidłem. Brzmi jak polifoniczny śpiew Alilo. Smakuje miodem i orzechami. To przypomnienie, że choć data w kalendarzu może się różnić, ludzka potrzeba bycia razem i dzielenia się światłem w ciemności jest taka sama w każdym języku.

Komentarze


bottom of page